Alarm w sprawie edukacji – relacja z Ogólnopolskiego Forum Oświatowego „Z troską o przyszłości polskiej szkoły”

To ważne spotkanie ludzi zatroskanych o edukację w Polsce, pełne cennych spostrzeżeń i pomocne w zacieśnianiu współpracy dla dobra dzieci, młodzieży, rodziców, nauczycieli i pracowników szkół. W sobotę 9 stycznia 2026 roku w warszawskim Hotelu Gromada odbyło się Ogólnopolskie Forum Oświatowe „W trosce o przyszłość polskiej szkoły”. Organizatorami wydarzenia były Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły oraz Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Przyszłość edukacji jest naszą troską

Na początku forum głos zabrali organizatorzy. Koordynator KROPS Hanna Dobrowolska. – W imieniu sygnatariuszy – dziewięćdziesięciu dwóch organizacji tworzących Koalicję na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, która jest współorganizatorem wydarzenia, chcę przede wszystkim bardzo serdecznie podziękować za żywy odzew na nasze zaproszenie do wzięcie udziału w debacie „W trosce o przyszłość polskiej szkoły”, gdyż to ona właśnie jest naszą największą troską. I to jest blisko sto organizacji społecznych, które często pro bono poświęcają swój czas, fundusze, talenty, żeby powstrzymać to, co dzieje się na naszych oczach, czyli systemową i totalną transformację polskiej szkoły oraz postępującą utratę suwerenności na rzecz europejskiego obszaru edukacji. To proces, który nas niezwykle niepokoi i budzi najwyższą troskę – podkreśliła współorganizatorka wydarzenia.

Przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” dr Waldemar Jakubowski wskazał, jakie cele przyświecają jego organizacji. „Solidarność” do największy ruch społeczny w Polsce, jeden z największych na świecie. W naszym działaniu skupiamy się też na tym, żeby nie doprowadzić do elitaryzacji polskiej oświaty. Jesteśmy w trakcie opracowywania badań naukowych, to są badania scenariuszowe, rozciągnięte do 2040 roku, które bardzo wyraźnie wskazują, że taka tendencja będzie najważniejszą tendencją w oświacie, nie tylko w Polsce, ale ogólnie na świecie. Nie chcemy do tego dopuścić. Chcemy, żeby rzeczywiście dostęp do polskiej oświaty był powszechny i równy, na ile oczywiście jest to możliwe. Nie chcemy podziału społeczeństwa, bo do tego będzie prowadziła elitaryzacja polskiej oświaty, podziału społeczeństwa pewnie na klasy A, B i C, jak niektórzy twierdzą, nawet na kasty, gdzie przepływ z jednej do drugiej grupy społecznej będzie bardzo utrudniony. Wtedy nie będziemy mówili już o polskim społeczeństwie – zaznaczył związkowiec.

Panel ekspercki „Ocena zmian w oświacie”

W pierwszym panelu eksperckim wzięli udział: historyk, senator IX kadencji, nauczyciel akademicki UKSW prof. Jan Żaryn; nauczyciel i publicysta, działacz NSZZ „Solidarność”, były wiceminister w Ministerstwie Edukacji Narodowej Wojciech Książek; ekspert oświatowy, publicystka, były pracownik administracji rządowej i samorządowej, były członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP​ Andrzeju Dudzie – Jolanta Dobrzyńska; nauczyciel akademicki UAM, prezes Fundacji Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie, członek Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie RP Karolu Nawrockim prof. Michał Michalski; pedagog, nauczyciel akademicki KUL, prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN dr Zbigniew Barciński i prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski.

Prof. Jan Żaryn przedstawił swoje spojrzenie na „ Polski Obszar Edukacji versus Europejski Obszar Edukacji z perspektywy historyka ”. – Jednym z głównych celów europejskiego obszaru edukacji jest w gruncie rzeczy dokonanie podziału klasowego w dzisiejszej przestrzeni europejskiej. Podział klasowy, który polega na tym, że z jednej strony idea produktywizacji – to jest znowu słowo bolszewickie, produktywizacja – polegająca na tym, że Europejczyk ma otrzymać narzędzia kształcenia, na przykład język komunikacji. To nie ma być język kultury, tylko język komunikacji. Nie po to mamy się uczyć angielskiego, żeby znać lepiej cywilizację zawartą w tejże kulturze języka, tylko po to, żebyśmy się mogli skomunikować na poziomie robotów – podkreślił naukowiec.

Wojciech Książek ocenił „Obecne działania MEN z perspektywy byłego wiceministra edukacji”. – Dzisiaj, w mojej ocenie, jest atak na szkolnictwo publiczne. Odtwarza się podział na edukacyjną Polskę A i B. Teraz już mniej może wieś a miasto, co było problemem w czasie, kiedy sam byłem w Ministerstwie Edukacji Narodowej, ale bardziej na rodziców zamożnych i mniej zamożnych. Prekariat gdzieś tam, a inni będą uciekali do szkół niepublicznych. Dobrze, że one są, ale one powinny być uzupełnieniem systemu, a nie tak naprawdę elementem, który po prostu jest jakąś ostatnią deską ratunku dla części społeczeństwa – mówił. – Edukacja jest polską racją stanu. Ona nią była i tak musi pozostać. Trzeba utrzymać tę zasadę: największym polskim kapitałem jest Polska, ale po drugie dobra polska szkoła – podkreślił były wiceminister edukacji.

Jolanta Dobrzyńska zwróciła uwagę na „Wady modelu transformacji wdrażanej w oświacie”. – Transformacja edukacji polega właściwie na jej odwróceniu. Doświadczenie edukacyjne – tu jest sens tej całej nowej transformacji. Mianowicie uczniowie otrzymują zadania, które wykonują razem z innymi, przeważnie w grupach, czasem tylko samodzielnie. Pracują w zespołach różnych, również różnowiekowych, międzyklasowych. I tyle wiedzy pozyskują, ile im do wykonania tych zadań jest potrzebne. Jakie jest następstwo? Wiedza, którą pozyskują, jest poszatkowana tak, że nie tworzy obrazu świata. Jest to tak zwana metoda kształcenia przez działanie, która jest znana od dawna i która niszczy kształcenie dotychczasowe – podkreśliła ekspert w zakresie oświaty.

Prof. Michał Michalski przedstawił „Zagrożenia transformacji w kontekście związków efektywnej edukacji i gospodarki”. – Moja opinia jest taka, że przez ostatnie trzydzieści-czterdzieści lat polska szkoła raczej przygotowywała do rynku pracy niż do budowania trwałych, szczęśliwych rodzin. Wszystkie badania jakie mamy potwierdzają, że dobra gospodarka zaczyna się w stabilnych, trwałych rodzinach, które chcą mieć dzieci, które są pierwszą też fabryką, mówiąc nieładnie, kapitału ludzkiego i społecznego, i która w sposób twórczy i, oby jak najlepszy, rozwija potem system edukacyjny i inne instytucje państwa – stwierdził nauczyciel akademicki.

Dr Zbigniew Barciński przedstawił wystąpienie „Edukacja zdrowotna a obecne zmiany podstaw programowych – delegacja ustawowa i prawa rodziców”. Edukacja zdrowotna, wszystkie zmiany z nią związane, to jest uderzenie w wartości i wzorce. Ta edukacja jest w sposób systemowy antyrodzinna. To są fundamentalne antyrodzinne założenia i antyrodzinne wzorce. To jest uderzenie w dzieci i młodzież. Ta edukacja utrudni dzieciom i młodzieży założenie w przyszłości trwałej, stabilnej rodziny. To jest edukacja antyzdrowotna. Promuje tranzycję społeczną, prawną, medyczną. Co wspólnego ze zdrowiem ma amputacja piersi dziewcząt? Co wspólnego ze zdrowiem ma kastracja chłopców? Edukacja zdrowotna to także uderzenie w rodziców. To próba zajęcia przez państwo miejsca pierwszego
wychowawcy dzieci i młodzieży i usunięcia z tego miejsca rodziców – tak pedagog mówił o zagrożeniach płynących z nowego przedmiotu w polskich szkołach. Ten przedmiot należy od 1 września zlikwidować. Należy przywrócić wychowanie do życia w rodzinie i należy przywrócić nauczanie o zdrowiu na dziesięciu przedmiotach, tak jak to było dotychczas – zakończył

Mecenas Jerzy Kwaśniewski wskazał na „Aspekt prawny kierunku obecnych zmian w szkolnictwie a możliwości obywateli”. Europejski obszar edukacji nie jest częścią Unii Europejskiej. To nie jest wymóg traktatowy. My możemy opuścić europejski obszar edukacji. Mamy ku temu wolność i prawo. To nie jest polexit jeszcze. Możemy zawiązać środkowoeuropejski obszar edukacji, który będzie afirmował narodowy charakter i rodzinny charakter tej edukacji – stwierdził prezes Instytu Ordo Iuris.

Panel kadry oświatowej „Różnorodność a mit równości. Rola nadzoru pedagogicznego i samorządu”.

Dr Waldemar Jakubowski omówił „Wady i zalety obecnego systemu oświaty”. Jestem akurat zwolennikiem powszechnej edukacji. Jeśli mamy dążyć do polskiego obszaru edukacji, to nie możemy edukacji totalnie zatomizować, bo do tego by prowadziły postulaty zupełnego uwolnienia systemu. Jeśli byśmy chcieli to zrobić, a na ten temat wypowiadałem się wielokrotnie, to musimy sobie powiedzieć szczerze, że nie będzie jednolitego kształcenia kulturowego, społecznego, obywatelskiego. Ono będzie zwyczajnie niemożliwe. Zatomizujemy społeczeństwo, potworzymy enklawy, które ze sobą nie będą mogły nawet współpracować, bo nie będą miały wspólnego języka – podkreślił przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Antoni Buchała wskazał na „Dylematy szkół niepublicznych. Szanse – możliwości – ograniczenia”. Chodzi o program, w którym szkoła uczy nie rozwijania osobowości, tylko kształtuje charakter. Nie uczy instrukcji obsługi własnych emocji, tylko posługiwania się rozumem i wolą. Kiedy uczy wypowiadania i obrony zdania niekoniecznie własnego, tylko mądrego. Kiedy uczy wierności nie sobie, tylko uniwersalnym zasadom. Kiedy szkoła dba o dobrostan, ale nie uczniów, tylko żeby uczniowie dbali nie o dobrostan własny, tylko dobrostan innych. I żeby byli sprawczy nie wobec innych lub rzeczywistości wobec siebie zewnętrznej, tylko żeby byli sprawczy wobec samych siebie. To znaczy żeby byli odpowiedzialni, żeby dotrzymywali podjętych zobowiązań i żeby dotrzymywali danego słowa – przedstawił swoje spojrzenie prezes Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców.

Dr Mariusz Dzieciątko przedstawił prelekcję „Edukacja domowa” i wskazał na jedno kluczowych zagadnień. – Wydaje mi się, że podstawa programowa powinna dotyczyć jednej bardzo ważnej rzeczy. Jej głównym zadaniem powinno być tak naprawdę budowanie tożsamości narodowej. Reszta to są dodatki, wokół których możemy, i moglibyśmy tak naprawdę te kompetencje zostawić na poziomie szkół, a więc też społeczności lokalnej, żeby rodzice byli bardziej zaangażowani też w to, co się dzieje w szkole. Natomiast rolą podstawy programowej powinna być właśnie utrzymanie tożsamości narodowej, tego głównego kręgosłupa, wokół którego budowana jest właśnie tożsamość narodowa – stwierdził prezes Stowarzyszenia Edukacji w Rodzinie.

Była małopolska kurator oświaty Barbara Nowak podczas swojego wystąpienia podkreśliła rolę rodziców w trosce o polskie szkolnictwo. – Według mnie nie ma, oprócz „Solidarności”, w naszym państwie polskim tak silnego ruchu jak ruch rodziców. Właśnie takiego, który też instytucjonalnie jest zrzeszony w Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. To jest ogromna wartość i to jest ogromna siła. I proszę was, żebyście z tego nie rezygnowali, ale żebyście również mówili wszystkim rodzicom wszędzie, że to oni mają prawo do tego, żeby wychować swoje dzieci – apelowała radna Sejmiku Województwa Małopolskiego.

Panel nauczycielsko-rodzicielski „Zmiany w oświacie a szkolne realia. Czym powinna być szkoła?”

Hanna Dobrowolska, współzałożycielka Ruchu Ochrony Szkoły, przedstawiła „Oczekiwania społeczne wobec zmian proponowanych w podstawach programowych [na podstawie badań]”. Przeprowadziliśmy badania jako Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. Pokazują one, że Polacy chcą wiedzy dla swoich dzieci, wysokich wymagań i konkretnych treści w podstawie programowej. To nie jest tak, że wszyscy są nastawieni wyłącznie na komfort, wygodę i unikanie odpowiedzialności – mówiła ekspert oświatowa. A jak prezentują się choć niektóre rezultaty przeprowadzonych badań? – Dziewięćdziesiąt sześć procent badanych sprzeciwia się usunięciu z podstawy programowej kanonu lektur obowiązkowych. To jest kolejny rok, kiedy słyszymy, że Polacy chcą „odciążenia” dzieci, a wyniki mówią co innego – podkreśliła polonistka. – Kwestia wartości – dziewięćdziesiąt dziewięć procent rodziców uważa, że to oni mają pierwszeństwo w określaniu wartości leżących u podstaw wychowania dziecka. To nie są głosy pięciu osób, to ponad dwa tysiące respondentów, którzy rzetelnie wypełnili ankietę – zaznaczyła. Największą wiarygodność mają lekcje szkolne według czterdziestu trzech procent uczniów. Pomimo atrakcyjności internetu, uczniowie wierzą szkole. Nie dajmy sobie wmówić, że szkoła nie ma znaczenia – apelowała ekspertka. – Raport Instytutu Badań Edukacyjnych z października 2025 roku dotyczące prac domowych wskazuje, że: „Te zmiany nie są korzystne dla uczniów. Dominuje postulat przywrócenia prac domowych”. MEN zapowiedział, że do września nic nie zmieni. Formułuję wniosek:

MEN świadomie działa na szkodę uczniów i interesu państwa polskiego. To nadużycie uprawnień – stwierdziła stanowczo przedstawicielka Ruchu Ochrony Szkoły.


Dariusz Rozwadowski omówił temat „Ideologizacja edukacji, aktualne szkolenia dla nauczycieli” – Od momentu, gdy ministrem została Barbara Nowacka, mamy do czynienia z rewolucją. Podstawowym celem zmian jest jak najszybsze włączenie polskiej szkoły do europejskiego obszaru edukacji. Jest to ściśle związane z federalizacją Unii Europejskiej. Skoro ma być jedno państwo, ma być też jedna edukacja – podkreślił nauczyciel.


Sylwia Kloc przedstawiła na podstawie własnego doświadczenia, jakie zadania ma „Nauczyciel wobec wyzwań edukacji włączającej”. – Uczę dwadzieścia pięć lat. W trzydziestoosobowej klasie mam kilkoro dzieci z orzeczeniami, kilkoro z opiniami. Każde wymaga indywidualnego podejścia. Są dzieci z Ukrainy nieznające polskiego, a rodzice nie korzystają z e-dziennika. W tej samej klasie mam dziecko z ADHD, które musi chodzić, dotykać wszystkiego, dziecko z nadwrażliwością słuchową, które chodzi w słuchawkach, dzieci z upośledzeniem lub niedostosowaniem społecznym. Zamiast realizować materiał, muszę powtarzać to samo do różnych osób na różne sposoby – stwierdziła nauczycielka matematyki.


Elżbieta Lachman przedstawiła jak wygląda „Psychologizacja szkoły z perspektywy rodzica”. – Jestem mamą siedmiorga dzieci w wieku od dwunastu do dwudziestu dziewięciu lat. Od dwudziestu sześciu lat widzę wszystkie reformy świata testowane na moich dzieciach. To, co się teraz dzieje, to plagi egipskie do potęgi entej. To demolka i likwidacja polskiej edukacji. Wszystko dzieje się superekspresowo, przepychane kolanem – stwierdziła redaktor naczelna portalu Polskie Forum Rodziców. Kto nie miał stresu w szkole przed kartkówką? Stres jest nam potrzebny, żebyśmy umieli pokonać trudności. Tymczasem w szkole panuje „święty dobrostan”. Dzieci mają przestać się stresować, a co za tym idzie – przestać się uczyć – podkreśliła. – Wszystkie nasze dzieci z założenia mają być „chore” i „dysfunkcyjne”. Przykład – w województwie wielkopolskim w sierpniu zakwalifikowano dziecko do zajęć wyrównawczych z języka polskiego, w zakresie gramatyki i interpunkcji, ale nazwano to wsparciem psychologiczno-pedagogicznym. Następuje transformacja: dzieci mają się w szkole nie uczyć, tylko świetnie bawić. Stracą szansę na wejście do klasy średniej, będą beneficjentami systemu socjalnego, którego dziś nie umiemy sobie nawet wyobrazić. Dzieci leniwe, nienagradzane za wyniki, rozseksualizowane – to recepta na chorobę psychiczną. Nasze dzieci mają stać się „produktem” dla firm ubezpieczeniowych. Na Librusie już widzę reklamy ubezpieczeń od chorób psychicznych dla dzieci. Najpierw produkuje się potrzebę (wmawiając chorobę), potem sprzedaje rozwiązanie – zauważyła. – Zamiast dyskusji o wartościach jak dobro i zło, serwuje się szkolenia przeciwko hejtowi. Pani Nowacka chce, żeby nasze dzieci były chore psychicznie od dnia przekroczenia progu szkoły. „Ocena funkcjonalna” – od 1 kwietnia obowiązkowa – to system inwigilacji. Oddajemy klucze do domów urzędnikom. Dziecko będzie oceniane przez trzy zespoły. Będą was szkolić, jak macie wychowywać własne dzieci. Rodzice, zejdźcie z kanapy i zacznijcie się interesować, co się dzieje! – zaapelowała na koniec zatroskana matka.

Marek Mirosław przedstawił wystąpienie „Nowoczesna polska szkoła – wyzwanie i konieczność”. – Jestem nauczycielem od dwudziestu pięciu lat, uczę trzech przedmiotów. Byłem jednym z ekspertów tworzących obecną podstawę programową „Edukacji dla bezpieczeństwa”. Walczyłem, by pewne treści zostały. Gdy zaproponowałem zapis „polskie dziedzictwo narodowe”, jedna z osób zapytała: „A czy to nie jest zbyt nacjonalistyczne?”. Szkoła wymaga reformy, ale nie możemy ciągle patrzeć na to, co było trzydzieści lat temu. Jednak reforma nie może być na zamówienie polityczne. Jako praktycy chcemy szkoły bez polityki – zaznaczył nauczyciel i metodyk.

Agnieszka Pawlik-Regulska omówiła „Zmiany i narzędzia inkluzji w edukacji polonistycznej”. – Reforma zaczęła się od wyrzucenia bohaterów narodowych jak Traugutt, Westerplatte, Monte Cassino, ojciec Kolbe. Teraz czas na język polski – wszystko zmierza ku fragmentaryzacji – mówiła polonistka. W klasach 4-6 ma nie być lektur obowiązkowych. To nie żart. Uczniowie mają decydować, co czytają. Z klas 7-8 znika między innymi „Zemsta”. Dzieci nie będą wiedziały, o co chodzi z „krokodylem”. Lektury dawały nam wspólną podstawę, kanon, tożsamość narodową. Teraz w celach nauczania budowanie tożsamości narodowej staje się „passé”. Zastępuje się ją „tożsamością osobistą i wspólnotową” w odniesieniu do kultury lokalnej, europejskiej i światowej, z uwzględnieniem klimatu – przedstawiała zmiany. – Znika klasyczna triada: Prawda, Dobro, Piękno. Zamiast tego mamy klimatyzm. Nauczyciele mają budować świadomość odpowiedzialności za ziemię. To ideologizacja. Wiedza staje się wybiórcza. Szkoła ma przygotować „robotnika”, a nie człowieka wszechstronnie wykształconego. To sprzeczne z Kartą Nauczyciela narzuca mi się formy pracy jak projekty, czy wyjścia, podczas gdy to ja powinnam decydować o metodach. Język polski przestaje być narzędziem budowania tożsamości. Staje się tylko narzędziem komunikacji. Jednocześnie podstawa języka kaszubskiego ma więcej treści tożsamościowych niż ogólnopolska – podkreśliła prezes Stowarzyszenia Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności”.

Jakub Pacan, dziennikarz „Tygodnika Solidarność”, przedstawił zebranym temat „Jak społeczeństwo ocenia polskie szkoły?”. – Obraz nauczyciela w społeczeństwie jest niejednoznaczny. Z jednej strony współczucie, z drugiej strony roszczeniowość – mówił przedstawiciel mediów. Raport „Nauczyciel/Nauczycielka 2040” a w nim siedemdziesiąt dziewięć procent młodych ludzi uważa, że nauczyciele powinni zarabiać więcej. Ale tylko cztery procent widzi ten zawód jako swoją drogę życiową. Zawód jest niepoważany – wskazał redaktor. – Według badania profesora Długosza: osiemdziesiąt pięć procent uczniów ufa nauczycielom przedmiotowym, a osiemdziesiąt siedem procent wychowawcom. Jest to zaskakujące zestawienie z programem Barbary Nowackiej „Moc relacji w edukacji”, wartym dziesięć milionów złotych, który ma „zmieniać narrację o roli nauczyciela”. Po co zmieniać coś, co w oczach uczniów działa? – pytał przedstawiciel „Tygodnika Solidarność”. Rodzice stawiają dzieci w roli ofiar, ucząc ich wyuczonej bezradności. Konsekwencje zaś to: przekonanie o niskim poziomie nauczania, wymuszonym poprawnością polityczną, brak dyscypliny i lęk nauczycieli przed reagowaniem – na przykład kwestia feminatywów wobec chłopców – wskazywał problemy dziennikarz.

Dyskusja uczestników forum

Po zakończeniu trzech paneli przygotowanych przez organizatorów odbyła się otwarta dyskusja z udziałem kilkunastu uczestników forum, którzy przedstawili swoje spojrzenia na problemy dotykające systemu edukacji, jak i przedstawili swoje oceny zmian wprowadzanych obecnie w polskich szkołach.

Apel do polityków i społeczeństwa

Na zakończenie spotkania z udziałem około dwustu osób, które przyjechały do Warszawy z terenu całego kraju, zaprezentowana została treść stanowiska
Ogólnopolskiego Forum Oświatowego „W trosce o przyszłość polskiej szkoły”, które skierowane zostało do prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Parlamentu, Rządu i opinii publicznej.. Odczytali ją przedstawiciele organizatorów Hanna Dobrowolska i dr Waldemar Jakubowski. „Polska szkoła znalazła się w stanie głębokiego kryzysu. Obecna polityka oświatowa państwa, prowadzona bez rzeczywistego dialogu społecznego, wbrew doświadczeniu nauczycieli i ekspertów, pozbawiona rzetelnych badań i analiz skutków, zmierza ku destabilizacji systemu edukacji, degradacji zawodu nauczyciela i systemowemu obniżeniu jakości kształcenia i wychowania. Szczególny niepokój budzi projektowana formuła podstaw programowych, sposób wdrażania edukacji włączającej oraz ideologizacja treści nauczania. Uczestnicy Ogólnopolskiego Forum Oświatowego, reprezentujący nauczycieli, dyrektorów szkół, ekspertów, rodziców, samorządowców, środowiska akademickie, związki zawodowe oraz organizacje społeczne, wyrażają jednoznaczny sprzeciw wobec obecnego kierunku zmian w polskiej oświacie i domagają się ich zatrzymania. Apelujemy do wszystkich sił politycznych w Polsce o zaangażowanie w ochronę polskiej szkoły i zapobieżenie jej upadkowi” – napisano między innymi w przyjętym dokumencie.

Źródło tekstu: https://nauczycieledlawolnosci.pl/ogolnopolskie-forum-oswiatowe-w-warszawie/

https://polskieforumrodzicow.pl/forum-szkolne-aktualnosci/eksperci-miazdza-projekt-reforma26-kompas-jutra-najwazniejsze-zarzuty-krops-wobec-planowanej-reformy-edukacji

Żródło zdjęć: https://nauczycieledlawolnosci.pl/


Żródło zdjęć: Ordo Iuris / Tomasz Daniluk

Przewijanie do góry